Wolontariat, tak naprawdę, jest stary jak świat, albo jak ludzie na nim żyjący. To ludzie, bowiem tworzą go z wielkim pożytkiem dla innych ludzi będących w potrzebie. W Polsce wolontariat umarł śmiercią naturalną po zakończeniu II wojny światowej, w inicjowanych przez ówczesną władzę obowiązkowych, często bezsensownych “czynach społecznych”. Wiele osób chcąc zademonstrować swój sprzeciw wobec władzy celowo odmawiało udziału w “czynach społecznych”, a pozostała część społeczeństwa uczestniczyła w nich z przymusu. Miejmy nadzieję, że epoka ta minęła bezpowrotnie, a odnowiony w roku 1993 wolontariat będzie nadal w Polsce rozkwitał.
Przypomnieć należy kilka wielkich postaci w historii, zajmujących się działalnością charytatywną.
Jan Korczak - lekarz, nauczyciel, wychowawca pozostający, aż do końca z dziećmi, którymi się opiekował w sierocińcu.
Święty Brat Adam Chmielowski - prowadzący w Krakowie przytułek dla bezdomnych i nędzarzy.
Fryderyk Skarbek - znany ekonomista, organizator szpitalnictwa i wielu bezinteresownych akcji dobroczynnych.
Ponadto postacie literackie takie jak “Siłaczka”, czy Doktor Judym z twórczości S. Żeromskiego.
Przykłady te świadczą o tym, że wolontariat w Polsce ma swoją dobrą tradycję.
Profesjonalny wolontariat funkcjonuje w naszym kraju od kilku lat w formie Sieci Centrów Wolontariatu utworzonych we wszystkich miastach wojewódzkich. Powstały w nich Biura Pośrednictwa Pracy dla Wolontariuszy BPPdW, aby osoby chcące nieść bezinteresowną pomoc mogły trafić tam, gdzie jest ona napradę potrzebna i celowa. Wspólcześni wolontariusze to często ludzie dobrze wykształceni, posiadający wiedzę z różnych dziedzin takich jak: prawo, ekonomia, informatyka, doradztwo zawodowe, psychologia. Umiejętności i zaintresowania tych osób są wykorzystywane z powodzeniem przez: organizacje pozarządowe, osoby prawne i jednostki organizacyjne Administracji Publicznej, stowarzyszenia, szkoły, szpitale oraz Ośrodki Opieki Społecznej.

Zaangażowani wolontariusze pracują w różnych miejscach prowadząc biura, udzielają porad prawnych, biorą udział w terapii dzieci i młodzieży z problemami, pomagają w organizacji wydarzeń okolicznościowych, codziennie odwiedzają pensjonariuszy w hospicjach i szpitalach wspierając ich swoją obecnością. Ta bezinteresowna pomoc jest dla nich często pierwszym krokiem na rynek pracy podnoszącym kwalifikacje zawodowe, czasami odskocznią od codziennych spraw, dla innych spełnieniem marzeń, możliwością sprawdzenia się lub odwdzięczenia za otrzymane dobro. To co wydaje się najistotniejsze w pracy wolontaryjnej to poczucie, że wykonywana praca jest komuś potrzebna, a obecnośc wolontariusza - niezbędna.
Wolontariuszem może zostać każdy bez względu na wiek, wykształcenie, poglądy polityczne czy religijne. Tak naprawdę liczy się jedynie zaangażowanie i chęć niesienia pomocy, a reszta sama toczy się niejako w sposób naturalny.

Aktywność kilku osób pobudza do działania następne osoby, każdy ma jakiś pomysł, ktoś inny wie jak go zrealizować. Takimi oto metodami dochodzi się do wielkich rzeczy, jak chociażby akcja “szlachetna paczka” zorganizowana w minionym roku przed Świętami Bożego Narodzenia już po raz IX. Wzięło w niej udział dzięsiątki tysięcy osób, które z troską i sercem przygotowywały podarunki świąteczne z myślą o konkretnych rodzinach. Każda taka pomoc niesie ze sobą wymierne korzyści, jak również niedające się opisać emocje i wzruszenia obu stron - obdarowanych i darczyńców.
Praca wolontariuszy zauważalna jest w każdym miejscu i czasie: przy odrabianiu lekcji w świetlicach, domach dziecka, pomoc podczas zajęć na basenie z dziećmi niepełnosprawnymi, wsparcie rodzin opiekujących się osobami w stanie ciężkim, a także praca w schroniskach dla zwierząt. Wszędzie niosą dobro i “promień nadziei” jak określił ich pracę Jan Paweł II.